9 sierpnia 2017

3 Mamy czas #3


Mamy czas. Doprawdy? Mamy? Skubię trochę z każdego dnia, staram się. Z różnym skutkiem. Choć porównując do tego, jak było rok, dwa lata temu... No mam czas na mamy czas!



Lato (Tove Jansson, tłumacz: Zygmunt Łanowski, Nasza Księgarnia). Nie samymi Muminkami człowiek żyje... Niech Was nie zwiodą ilustracje - to książka dla dorosłego czytelnika. I choć staram się czytać powolutku, dawkować sobie spotkania z Sophie i jej babką, udawać trochę, że książka się nie skończy, to zbliżam się nieuchronnie do ostatniej strony, tak jak i lato ma się ku końcowi. Czujecie to już prawda? Ten zimny powiew wieczorem? Jeszcze trzy tygodnie, które można wycisnąć jak cytrynkę, ale sezon na lemoniady powoli dobiega końca. Lato to opowieść o wakacyjnych miesiącach, które sześcioletnia Sophie spędza w domku z przybudówką na jednej z tysięcy wysepek u południowych wybrzeży Finlandii. Nie dzieje się nic, choć dzieje się tak wiele. W relacji dziewczynki z babką, ale i w ich otoczeniu. Ależ klimat ma ta książka! Nie chcę streszczać fabuły, więc powiem tylko, że Sophie ma babkę, która jest tak samo dobrą towarzyszką zabaw, jak i czułą nauczycielką. Niech to lato i Lato się nie kończą...





Wciąż mi nie przeszło z tą kaligrafią! Czy to oznacza, że poczyniłam jakieś znaczne postępy? Nie. Niestety. Przerażają mnie puste kartki, chętniej niż za ćwiczenia biorę się za poszukiwanie akcesoriów papierniczych. Matko, jak ja lubię te wszystkie zeszyty, taśmy, cienkopisy... Niektórzy mogą wydać majątek na buty czy torebki, ja na duperele z działu papierniczego. Całe szczęście majątek raczej skromny, szaleństwa zatem też sporadyczne. Ale! Skoro tak się boję postawić pierwszą kreskę i równocześnie czuję, że bez specjalnego sprzętu, to nie ma sensu w ogóle zaczynać... Zrobiłam zakupy u Kasi, autorki bloga Zenja i współwłaścicielki sklepu Frannys z akcesoriami do kaligrafii i kawą. Kupiłam "zestaw do kaligrafii (brush letteringu) na start", w którego skład wchodzi zeszyt ćwiczeń, dwa brush peny o różnych końcówkach i szablony. I zaczęłam stawiać kreski. Tak na początek. Polecam Wam bloga i instagramowy profil Kasi KLIK. Podziwiam jej pracowitość, dokładność i systematyczność. Cudnie ogląda się jej Instagram Stories, kiedy pokazuje, jak ćwiczy pisanie lub wypisuje kartki dla każdego klienta sklepu. Ach!










Na Wyjątkowe litery. Zaprojektuj i naszkicuj (Lee Suttey, Wydawnictwo Olesiejuk) trafiłam przez przypadek. Powiem szczerze - byłam trochę przybita... Na Amazonie książek czy książek ćwiczeń związanych z rysowaniem, kaligrafią czy hand letteringiem jest w bród. Tyle że potrzebna jest sakiewka dukatów. Przygnębiona szukałam, co mają do zaproponowania polskie wydawnictwa. Jakoś tak bez nadziei szukałam. Aż trafiłam. Grubaśna książka ćwiczeń - 224 strony. Wydana na odpowiednio grubym papierze, żeby można było po niej pisać, rysować, gryzmolić (choć nie wiem, czy się odważę - tak po książce?!). Idealna dla takich początkujących tchórzy jak ja :) Są konkretne zadania (całe mnóstwo), ale i solidna porcja wiedzy dla takiego żółtodzioba. Możecie wierzyć lub nie, ale naprawdę chętnie czytam, czym np. jest apertura, glify, kerning czy leading. Tym bardziej że te wszystkie pojęcia tłumaczone są po prostu "przy okazji", w formie króciutkich tekstów, ramek, tabelek. Jeśli szukacie gotowych wzorów alfabetów - nie sięgajcie po Wyjątkowe litery..., nie znajdziecie ich tam. To raczej książka-zielone światło, książka-drogowskaz, książka-weź do cholery się odważ. No. Ołówek mam zatemperowany. Te ponad 200 stron na jakiś czas mi wystarczy, ale czekam, Drogie Wydawnictwa, na książki o hand letteringu i rysowaniu różnych kształtów krok po kroku. Nabieram odwagi...



I teraz dopiero zaczęłam się zastanawiać... Dlaczego, do diaska, jeszcze nie sprawiłam sobie jednej z tych dwóch pozycji?!

Typogryzmoł, Jan Bajtlik, Wydawnictwo Dwie Siostry. "Książka aktywnościowa wspomagająca naukę liter – do bazgrolenia, rysowania, malowania i wyklejania."


Książka do zrobienia, Aleksandra Cieślak, Wydawnictwo Dwie Siostry. "Niesztampowa książka aktywnościowa o tworzeniu i projektowaniu książek, dla młodzieży i dorosłych"


Ta tabelka (porównywarka cen) powyżej zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nią, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu niewielką (bardzo niewielką) prowizję. Na waciki. Na przykład ;)

3 komentarze:

  1. Ja też po książkach niechętnie piszę, więc najpierw robię xero a potem bazgrolę po kopii. A książka -ciągle nówka sztuka:)
    Pozdrawiam
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam ,że bardzo ciekawe propozycje :) zawsze lubiłam pisać ,kaligrafować ,choć nie piszę po książkach bo lubię jak są czyste ,ale pamiętam moje zeszyty ze szkoły całe były pogryzmolone na końcowych stronach była cała masa napisów w różnym stylu ,ozdobnych liter ,monogramów itp.
    Szkołę skończyłam już dawno temu :D za to teraz sobie folguję w zeszycie z przepisami, staram się pisać ładnym pismem ,robię ozdobne litery ,szlaczki ,dorysowuję jakieś małe rysuneczki. Może sobie sprawię którąś z zaproponowanych książek do pisania :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za miłe słowa!!! :) Jak będziesz wytrwale ćwiczyć (choćby 10 minut każdego dnia), to po miesiącu pojawią się już całkiem fajne efekty :) No i książka Tove mnie kusi!!! Ma w dodatku super okładkę :) Zenja

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)