30 lipca 2019

3 Ja i świat / Atlas miast Polski

Wszystkie te duże książki, bogato ilustrowane, niebeletrystyczne, w twardych uprawach, edukacyjne... W pewnym momencie poczułam przesyt. Zwracałam uwagę na nowe tytuły, ale świadomie nie zapraszałam ich na naszą półkę z książkami. Uznałam, że to za dużo, że i tak nie przerobimy wszystkiego. Że wszystko już było, zawartość się powtarza, forma mnie nie porywa. A potem pojawiły się te tytuły i po prostu zachciałam je mieć.
 



Ja i świat. Informacje w obrazkach (tekst: Mireia Trius, iustracje: Joana Casals, tłumaczenie: Karolina Jaszecka, Wydawnictwo Adamada)

Nie jest tak, że nie ma książek o podobnej tematyce. Bynajmniej. Całkiem ich sporo. Ale ta po brzegi wypełniona jest infografikami (za Wikipedią: graficzna wizualizacja informacji, danych i wiedzy, zaprojektowana tak, by przekazywać odbiorcom złożone dane w przystępny i jasny sposób. (...) Przejrzystość przekazu jest w niej priorytetowa). Każda rozkładówka to mnóstwo bardzo różnorodnych informacji, które przez sposób ich przekazywania łatwo zapamiętać. Jest o popularnych w różnych częściach świata imionach, modelach rodzin, zwierzętach domowych, populacji światowej czy językach świata. A to tylko pięć pierwszych z 28 rozdziałów! Do Ja i świat wraca się często i z chęcią. Książka nie ogranicza się do popularnych zagadnień poruszanych np. na lekcji geografii. Jest w niej masa ciekawych informacji m.in. o składnikach i aromatach różnych kuchni, typowych dla poszczególnych regionów obiadach czy wyglądzie mundurka szkolnego w różnych krajach. Bardzo pouczające. Nie tylko dla młodszych czytelników.









Atlas miast Polski (tekst: Anna Garbal, ilustracje: Anna Rudak, Nasza Księgarnia)

Po Atlasie miast (światowych) przyszedł czas na Atlas miast Polski. I bardzo dobrze, bo cudze chwalimy, a swojego nie znamy... 30 miast w Polsce: słynne postaci, znane budynki, ośrodki kultury oraz miejsca przyjazne dzieciom. Wszystkie miasta wojewódzkie + inne urocze miejscowości. Ponieważ uprawiamy przede wszystkim rodzimą turystykę, Atlas miast Polski jest dla nas świetny do planowania podbojów kolejnych miast. Zostało ich całkiem sporo! Mało tego, okazuje się, że sporo atrakcji nas ominęło w miastach, które już odwiedziliśmy. Do nadrobienia!
PS Taka ciekawostka - na zdjęciach rozkładówki miast, w których mieszkałam przynajmniej rok ;)





3 komentarze:

  1. Te książki dla dzieci wyglądają coraz lepiej. Ktoś mógłby się przyczepić, że o jejku, za dużo obrazków, ale kurczę, kto powiedział, że obcowanie z ikonosferą wyklucza mozlości rozwoju?

    OdpowiedzUsuń
  2. Z początku patrząc na niektóre strony ich zawartość przypomina chaos, ale może właśnie to jest sposobem, żeby chcieć się zagłębić w treść. Kolorowe obrazki przyciągają uwagę, wzrokowcy nie będą mieli problemów z zapamiętaniem co przeczytali i czego dowiedzieli się z takiej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo Mamy Atlas miast świata więc i na Polskę musimy się skusić. Lubimytaki rodzaj "przewodnikow"

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)