Czy to prawda, Ester?

Czy na Targach Książki w Krakowie największe zakupy zrobiłam na stoisku Wydawnictwa Widnokrąg? Być mooooże. Aaaa bo jeden tytuł dostał nagrodę White Ravens 2021, drugi miał taką okładkę, że nie mogłam się oprzeć, trzeci był kontynuacją książki, którą polubiła Panna Czytalińska, a czwarty, piąty i szósty był idealny jako czytelnicze wyzwanie dla jej Młodszego Brata... Że nie wspomnę o Ester. Pamiętacie Signe i Ester?

Czy to prawda Ester?, Widnokrąg, otymze.pl

Czy to prawda Ester? (tekst: Anton Bergman, ilustracje: Emma Adbåge, tłumaczenie: Marta Wallin, Wydawnictwo Widnokrąg)

O pierwszym tytule (Jedyna taka Ester) pisałam m.in.:
- Wiesz, to jest o tym, że chcemy być jak inni, żeby oni nas lubili. I że to nie takie proste, szczególnie jak ci inni... mają inne zasady – tłumaczyła mi Panna Czytalińska po tym, jak połknęła Jedyną taką Ester któregoś poranka. O tym jest ta książka – o rodzącej się przyjaźni, wielkich emocjach, kłamstwie, ale i pochopnie wyciąganych wnioskach, o granicach, które czasem przekraczamy, o rówieśnikach i tym, jak ważne jest dla nich poczucie akceptacji, odnalezienie się w grupie. Temat trudny i wiecznie aktualny. Nie tylko wśród dzieci.
Pisałam też dużo dobrych słów o ilustratorce, zastanawiałam się, kto kryje się za pseudonimem Anton Bergman, ogólnie byłam bardzo zadowolona i czekałam na kolejny tom. Oto jest (i wiem od wydawczyń, że "pisze się" trzeci) i co ja na to?
Zachwyt pozostał. To niesamowite, ile ta niewielka objętościowo książka budzi emocji! Po dramatach z pierwszego tomu wydawało mi się, że będzie spokojniej, że przyjaźń Signe i Ester wskoczy na kolejny, stabilniejszy poziom. Zapomniało mi się, że wszystko w tej rodzącej się przyjaźni nie jest takie łatwe. Że Ester wciąż bardziej lub mniej świadomie będzie wystawiać Signe na coraz cięższe próby. 
Napięcie rosło, podczas lektury coraz bardziej się wierciłam i coraz mniej lubiłam Ester. A kiedy już zaczynałam ją oceniać, dość szybko i surowo - wtedy Ester trochę zagrała mi na nosie, odsłoniła się i przypomniała mi o tym, że prócz czerni i bieli jest skala szarości. No przecież.
W tym tomie uczniowie z klasy dziewczynek zbierają pieniądze na rzecz dzieci-uchodźców. I trochę rywalizują między sobą, wymyślając sposoby na zdobycie pieniędzy. Signe, namawiana przez Ester, nie raz i nie dwa wychodzi ze swojej strefy komfortu. Niektóre z realizowanych przez nie aktywności nie do końca podobają się dorosłym. Na dodatek Ester namawia Signe, by na szkolny pchli targ wzięła bez pytania rzeźbę, która należy do taty... Czy to może skończyć się dobrze? 

Nadal nie wiem, kim jest Anton Bergman. Chyba nie chcę nawet za głęboko kopać, by się dowiedzieć. Jeśli to mężczyzna - niesamowite, jak umie opisać wszystkie emocje dwóch zupełnie różnych dziewczynek, które zaczyna łączyć przyjaźń. Czekam na kolejny tom, jestem ciekawa, co dalej. Emma Adbåge - bez zmian, nadal genialnie.

Czy to prawda Ester?, Widnokrąg, otymze.pl

Czy to prawda Ester?, Widnokrąg, otymze.pl

Czy to prawda Ester?, Widnokrąg, otymze.pl


Popularne posty