18 kwietnia 2014

22 Wesołych Świąt!

Spakowani. Prawie gotowi. Świąteczne zawieszki schną na parapecie. Jeszcze tylko przemycić do auta prezenty tak, żeby niczego nie zauważyła... Tak jak rok temu - pojawiła się wytłaczanka. Tym razem zielona i kwiecista. A w środku marcepanowe jajeczka w czekoladzie i pastelowej polewie, mała porcja żelków i wymarzony lakier ;) A pod kolor lakieru... KALOSZE! I ona nic nie wie, nic a nic! Że my te kalosze mamy! A ile zabawy było, żeby zmierzyć jej stopę i nie zdradzić się, po co to robimy. I później z tajniackim odbieraniem przesyłki, chowaniem kartonu w szafie, robieniem zdjęć, gdy jadła śniadanie i opakowywaniem o zmroku :) Nawet teraz, pisząc i wstawiając zdjęcia - staram się mieć najszersze plecy świata, bo ona tuż za mną się bawi ;) Gotowi jesteśmy. Do wyjazdu. Nie będzie nas tydzień. Będę miała odstęp do internetu, ale ograniczony. Przypominam Wam o konkursie z okazji piątych urodzin sklepu Pikinini i wracam do krążenia po domu i rozmyślania, o czym to ja zapomniałam ;) Tymczasem - Wesołych Świąt! Wiosny w sercu i za oknem! :)









22 komentarze:

  1. kurcze patrzę na zdjęcie Ewki i mam przed oczami jej pierwsze foto, które wrzuciłaś na Fotologa po porodzie, wciąż widzę duże podobieństwo :), te blond loki to ma rewelacyjne
    PS. kalosze wypas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spokojnej,wypoczetej i smacznej Wielkanocy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super pomysł z wytłoczkami, a gdzie się zaopatrujesz w takie wytłoczki, bo raczej nie są z odzysku ;) pozdrawiam i spokojnych Świąt życzymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy no jak nie z odzysku, jak z odzysku? :D Ubiegłoroczne były po jajach z Biedrony, w tym roku nie miałam wytłaczanki (kupuję jaja od gospodarza) i mama mi przywiozła po swoich jajkach, nie wiem z jakiego sklepu. Potem tylko malowanie, obklejanie i już! :)

      Usuń
  4. Ona jest taka cudowna. Ten uśmiech rozpogadza dzień.

    Bardzo fajne te kalosze. Ja widziałam takie czerwone w białe kropki. Niestety portfel był pusty. Jest stanowczo za dużo ładnych rzeczy co by się chciało kupić.

    Nie krępuję się i kradnę jajkowy pomysł. Szkoda, że zostało mi tylko jedno opakowanie po jajkach. Będę kombinować bo jest więcej osób do obdarowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez krępacji :) A jak jeszcze samemu się robi jakieś praliny, ciasteczka-orzeszki itd. to już w ogóle fajny prezent! :)

      Usuń
  5. Uomatuluuuuuuu, jaki uśmieeeeeeech!!!!!! :D
    Wesołcyh Świąt Wam, spokojnej podróży i niewielu upadających przedmiotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna! I ten lok ❤️

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pomysł z wytłaczanką już podkradłam i nie mogę się doczekać radości nielatów. Pogoda sprzyja, więc planujemy jeszcze szukanie jajec w ogródku zrobić bo w ubiegłym to bitwa na śnieżki była. Cudny pomysł z zawieszkami! A Ewa pod nimi naj,naj! ten lok i uśmiech, ach! Moja Hanulita też ma diastemę i uważam, że tylko im uroku dodaje:-) Wesołych! i odpoczynku troszkę Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne dziewczę Ci wyrosło na wiosnę :) no cudne :) a niespodzianki! ulalaaa, sama bym się ucieszyła z takiego zająca! bomba! zawieszki czaderskie! Wesołego Alleluja dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
  9. super!!! I u nas tajniackie chowanie zajączków :0)) Spokojnych Świąt dla Was ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ileż ty masz pomysłów kobieto :):)
    A zajęcie Ewy cudne, takie radosne wiosenne ....
    Oby takie święta też były, czego wam życze !

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznotka Ewcia i pomysł z wytłaczanka sobie skradne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wesolych swiat ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)