3 sierpnia 2016

1 RAZ, dwa, trzy - zachwycam się!



Na początku chciałam to jakoś zaaranżować. Przestrzeń wokół tej książki. Tu rzucić niedbale opaskę szpitalną, jakiegoś bodziaka, smoczek... Bo przecież Wojtka o pomoc nie poproszę, gdzie takie prawie 14 kilogramów milczącej energii do takiej książeczki! Ostatecznie tło pozostawiłam białe, tylko białe. I nie z braku czasu, lenistwa, sama nie wiem czego. Po prostu według mnie ta pozycja zupełnie nie potrzebuje dodatków. Podobnie jak malutkie dziecko nie potrzebuje zbyt dużej ilości bodźców równocześnie.



Sześć lat temu, o ile dobrze pamiętam, na rynku były już książeczki z kontrastowymi obrazkami. Takie przeznaczone dla maluszków, którym mają pomagać ćwiczyć i rozwijać zmysł wzroku. Ewa takiej nie miała, najwyraźniej za późno się o nich dowiedziałam lub po prostu żadna aż tak mi się nie podobała ;) Miała za to namalowaną przeze mnie pszczółkę i biedronkę, na które patrzyła podczas przewijania. Kiedy urodził się Wojtek - dostał swoje "kontrasty", m.in od Ewki. Miał też jednego sztywniaczka z kontrastowymi obrazkami, ale nie pokochał go, ja zresztą też. W ogóle nie było wtedy tego typu pozycji, żebym jakoś bardzo chciała ją mieć (bardzo za to mi się podobała seria książeczek motywacyjnych, które pomagają w akceptacji korekcji i rehabilitacji wzroku - Wydawnictwo Oculino!). No nie było. Do czasu...


Widnokrąg kolejny raz bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. W grudniu pisałam, żebyście zrobili zoom na to Wydawnictwo. Minęło osiem miesięcy - a tam bez zmian. Znaczy się TAK DOBRZE. Kilka nowych tytułów a wśród nich RAZ, dwa, trzy - patrzymy, kontrasty wyrysowane przez Joannę Bartosik. Bardzo mi się podobają! Mogłabym zrobić zdjęcie każdej stronie, tak bardzo. I cieszę się, że to będzie pierwsza książeczka, którą dostanie ode mnie dziecko mojej przyjaciółki. 



PS W przygotowaniu są kolejne tytuły - RAZ, dwa trzy - mówimy oraz RAZ, dwa, trzy - słyszymy.
PS #2 Bardzo się starałam tak sfotografować tę książkę, by kolor okładki się zgadzał. No nie zgadza się. W rzeczywistości jest jaśniejszy, cieplejszy i taki... bardziej żywy ;)

1 komentarz:

  1. Kibicuje Joannie Bartosik od poczatku! Wszak Grudka jest psychofanka jej ksiazki "Gdzie jest Koko?"

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)