12 listopada 2016

14 6 lat - urodziny otymze.pl


205, 417, 411, 763, 534, 706. Setki zdjęć, złapanych min, pierwszych razów. A przecież to tylko wybór z pewnej całości. Fragmenty życia Ewulczity. W ilu kadrach zostanie zatrzymana do swoich pierwszych urodzin? Pojęcia nie mam. Pojęcie mam za to, jak trudno z tych setek zdjęć wybrać po kilkanaście z każdego miesiąca. Bo taki jest zamysł na ewkowy album. K I L K A N A Ś C I E zdjęć z każdego miesiąca. Diabeł stworzył aparat cyfrowy, pojemne karty pamięci aparatu i jeszcze pojemniejsze dyski w komputerze. Brak ograniczeń w 36 klatkach (a czasem nawet 40, jak klisza pozwoliła) zupełnie mnie rozpuścił. Ale czy wróciłabym teraz do analogowego aparatu, zupełnie porzucając cyfrowy? NIGDY. I tak to siedzę i patrzę na zdjęcia. Nie że tak nagle mnie naszło i w listopadowy dzień myślę o przemijaniu. Nie, nie, nie... W TV pojawiły się świąteczne reklamy Wiadomego-Napoju, zatem coraz bliżej święta, coraz bliżej święta... Niedługo w Trójce zabrzmi karpiowa piosenka, a ja przebudzę się z gulą w gardle i bolesną świadomością, że w temacie prezentów jestem w malinowej dupie. - W tym roku tak nie będzie! - krzyknę raźno i umilknę zastanawiając się, skąd znam ten okrzyk... Z ubiegłego roku? :)
Siebie cytuje, ale numer! To wpis sprzed sześciu lat. Dokładnie z 13 listopada 2010. Pierwszy wpis tutaj. KLIK. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, w którą stronę pójdzie ta moja pisanina. Trochę pamiętniczkowałam, ale mi przeszło... Jeszcze w listopadzie, tym sześć lat temu, zaczęłam pisać o książkach. Pierwszy wpis był... No sami zobaczcie KLIK. Taki formalny, jakbym na siłę chciała recenzję pisać. Czas pokazał, że żebym czuła się dobrze i u siebie - nie mogą mnie uwierać jakieś ramy, zasady pisania recenzji, reguły itd. My się po prostu spotykamy nad książką. Ja, moje dzieci, Wy. Nachylamy się nad nią. Czasem się rozpiszę, innym razem zupełnie nie. Zawsze zależy mi na tym, by na zdjęciach było mniej więcej widać, ile jest tekstu, jakie są ilustracje. Zależy mi, bo często sama tego szukam w internecie. Niektóre wydawnictwa mają na swoich WWW opcję - zobacz fragment. I bardzo to lubię. Jak nie ma - szukam grafik i najczęściej podglądy znajduję na blogach :)
Minęło sześć lat. Listopad stał się dla mnie miesiącem powrotu do regularności. Jeszcze nie wiem, czy to taki zryw związany z tym, że przeczuwam koniec... Nie zaraz, nie teraz. Ale za rok, jesienią - jak wszystko pójdzie dobrze z Wojtkową aklimatyzacją w przedszkolu - będę pracować więcej i częściej. Taką mam nadzieję ;) I nie wiem, co będzie z tym miejscem. Czas pokaże. Na razie świętuję. W tym roku bez konkursu, bo jakoś tak się utarło, że duże konkursy organizuję co dwa lata. Rok temu był, w tym roku jest kameralnie. Dmucham po prostu świeczki i życzę sobie... Was tutaj :) I jeszcze pięknych książek. I zapału do blogowania. I łaskawości Wojtka, gdy chcę coś dopisać czy opublikować ;) I chciałabym nowy aparat. I będę miała, choć sama nie wiem kiedy. No. To kolejnego roku dla otymze.pl!

PS A jutro - w ramach świętowania - będzie wpis o wydawnictwach (i mojej wiedzy o nich) sześć lat temu i dzisiaj :)

14 komentarzy:

  1. Kawał czasu, ogrom wspomnień.
    Gratuluję i kolejnych (a nie tylko kolejnego) lat blogowania życzę!!!
    I po cichu czekam na akcję budowania wieży z książek :)
    Sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pięknie, że jesteś :) Bądź dalej!

    (Jesteśmy równolatkami blogowymi :) )

    OdpowiedzUsuń
  3. gratulację Pani Pstryki za tą wytrwałość :-) bardzo lubię te Twoje litery. takie TWOJE :-) sto lat sto lat i dobrego ciacha!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rośnij sobie! Bo się na to fajnie patrzy! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. W ramach świętowania otwieram butelkę cydru i piję Twoje zdrowie. Sto lat!

    OdpowiedzUsuń


  6. Nie będzie dużego konkursu? Ech.

    ;) podrzucam Was pod sufit!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sto lat i dalej wielu inspiracji i wytrwałości - czytam bloga regularnie i bardzo, bardzo chętnie - A.

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepszosci. Podziwiam za wytrwalosc i regularnosc. Bardzo lubie i Twoje pisanie i zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję i czekam na ciąg dalszy. Czytam bloga od... zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję Pani i biję brawo za chęci i wytrwałość! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam za wytrwałość, cierpliwość i chęć przelewania twoich myśli, emocji tutaj, gdzie my możemy przeczytać, wspólnie przeżywać i tak już od kilku lat ...
    Nie jestem od początku, sama nie wiem od jak dawna zaglądam, udało się nam też poznać osobiście (i to jeszcze przed Wojtkiem) i nadal będę zaglądać i wiernie kibicować.
    A teraz dmucham razem z Tobą kolejną świeczkę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ten czas leci ;-). Gratulacje za wytrwałość i utrzymywanie jakości wpisów! A ta czekoladowa szóstka korci, by ją pożreć natychmiast :P.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)