13 kwietnia 2016

3 Basia i wolność


Dobra, dobra - wiem, że to wydanie jubileuszowe, poprzedzające 225 rocznicę uchwalenia konstytucji 3 maja. Wiem, czytałam notkę wydawcy. Ale nic nie poradzę, że moment, w którym zobaczyłam okładkę i przeczytałam tytuł, zbiegł się z tym, w którym królował hashtag #popieramdziewuchy i kobiety maszerowały z wieszakami. Skojarzenie zostało, tytuł pasował. Pomyślałam o mamie Basi i zastanowiłam się, czy spotkałabym ją na jednym z kwietniowych marszów. A potem wróciłam do lektury.



Rodzina Basi wybiera się na wystawę, ale Basia nie bardzo ma ochotę na tę wyprawę. Tak to się wszystko zaczyna, a potem zanim zdążymy z Baśką obejrzeć wystawę (powygłupiać się w autobusie, zjeść drożdżówkę z lukrem, wskoczyć w topniejącą zaspę, zrobić ślizg w muzealnej szatni i stworzyć papierową paćkę w toalecie...) zbombardują nas - czy raczej naszego przedszkolaka - pojęcia: nakazy, zakazy, zasady, wolność, odpowiedzialność, konsekwencje... Można pomyśleć, że to strasznie ciężkostrawne połączenie, ale gdzie tam - jak to u Baśki, suniemy ślizgiem, z przyjemnością. Niektórzy z chichotem. Szczególnie na stronie ze szczerbatą Basią ;)


Okropna nuda, że mnie ta Baśka nie nudzi, prawda? No lubię ją. Ewa, całe szczęście też, choć już zaczyna się dziwić, że Basia wciąż w przedszkolu. - Ale pójdzie, pójdzie do szkoły niedługo? - pyta mnie. - Napisz do autorki - podpowiada. - Dolnej jedynki już nie ma, to znaczy, że szkoła blisko - rozumuje. Autorko, Ilustratorko, Wydawco! Niech Baśka idzie do szkoły! Trzeba tylko zmienić kolor okładek i wypuścić nową serię. Co? Wy nie dacie rady? ;) Może niepotrzebny ten apel jednak... Bo w zapowiedziach na maj widzę książkę Basia i przyjaciele. Anielka, w której opisie jest:
Nowa seria przygotowana specjalnie dla trochę starszych czytelników Basi, którzy choć nieco już podrośli, wciąż kochają świat ulubionej bohaterki i chętnie poznają bliżej jej przyjaciół – Antka, Anielkę, Titiego, Janka, Lulę, Zuzię, i ich codzienne problemy. To przepełnione całą gamą emocji historie o relacjach z rówieśnikami i rodziną.
Hurra! Czekamy! W sam raz na urodziny Ewki :) A jeśli jakimś cudem spotykacie się z Basią po raz pierwszy - zerknijcie na inne wpisy o książkach z tą bohaterką: Basia i taniec, Basia i wyprawa do lasu, Basia i remont, Basia i przedszkole, Basiomania, Basia uczy i bawiBasia i piłka nożna, Basia i pieniądze.

Basia i wolność, tekst: Zofia Stanecka, ilustracje: Marianna Oklejak, Wydawnictwo Egmont 



PS Hmmm, czy Tata zmienił sposób noszenia Franka w chuście? ;)
PS #2 Zerknijcie wieczorem na instagramowe konto Otymze, pojawi się konkurs! Książkowo-spinkowy. Tyle powiem :)

3 komentarze:

  1. Skoro Zuzia z serii Mądra Mysz mogła podrosnąć i pójść do szkoły, to Basia tym bardziej może! Moja córka wychowała się na Basiach, jeszcze tych wydawanych przez Lektorklett, i mimo wszystko będzie już "za stara" nawet na dużą Basię, ale widzę, że pałeczkę przejął syn - z zainteresowaniem wyciąga kolejne tomy i każe sobie czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dawniej jak dwa dni temu zastanawialiśmy się, czy Baśka pójdzie w ślady Zuzi i ruszy do szkoły a Franek wreszcie wyjdzie z pieluch. :) Co do mamy Basi, to mam wrażenie, że jednak nie spotkalibyśmy jej z transparentem. ;)

      Usuń
  2. Lubimy Basię, ale tej części jeszcze nie znamy. Myślę, że po kilku częściach przygód Baśki nie mam już wątpliwości - zawsze dobra :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)